Dublin to miasto, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia ! Pomimo tego, że na początku wydawało mi się mega skomplikowane ( jak to bywa, kiedy jesteśmy w jakimś mieście po raz pierwszy), a problem sprawiało mi przejście kilku metrów chodnikiem ( ludzie tutaj chodzą jakoś inaczej. Naprawdę! )
czwartek, 23 kwietnia 2015
Przedstawiam Państwu Dublin
niedziela, 12 kwietnia 2015
Krańce Świata
Houwth to miejscowość oddalona o około 15 km od centrum Dublina. Kiedyś była to mała wioska rybacka jednak z biegiem lat stała się rozwiniętym przedmieściem stolicy.
Widoki z Cliff Walk.
W Houwth byłam w poniedziałek wielkanocny i załapałam się na targ, na którym były sprzedawane głównie eko-wyroby lokalnych mieszkańców.
Wyprzedaż starych książek ( i nie tylko. Ja na przykład kupiłam tam...filiżankę.)
Tutaj samo miasteczko. Pomimo tego, że jest częstym celem wycieczek turystycznych, nie straciło swojego uroku.
wtorek, 7 kwietnia 2015
Easter 2015
W te święta odkryłam w sobie duszę podróżnika. W sobotę przejechałam w szerz całą Irlandię, żeby dostać się na zachodnie wybrzeże. Ilość godzin spędzonych w samochodzie- około 8 (liczone razem z przerwami na jedzenie), czas spędzony na klifach- około 3h, ilość spełnionych marzeń- jedno. Ale było warto! Na dowód publikuję zdjęcia :)
Niedzielę Wielkanocną spędziłam u znajomych w Dublinie. Dziewczyny przygotowały śniadanie z prawdziwego zdarzenia! I dowiedziałam się, że część Polaków je żurek właśnie na śniadanie! Pozostała dnia upłynęła nam dosyć leniwie w centrum Dublina.
Wielkanocna parada w centrum Dublina.
Odkrycie niedzieli- kawiarnia The Woollen Mills. Pychota!
Subskrybuj:
Posty (Atom)